Ja na Zamku – Zamek Chojnik

Dziś krótka notka dla tych, którzy planują wypad w pobliże Jeleniej Góry. Dokładniej do Sobieszowa, a jeszcze dokładniej na Zamek Książęcy Chojnik. Trochę nam zajęło, aby znaleźć parking tuż u podgórza góry (627 m n.p.m), ale sam szlak zaczyna się już w Sobieszowie. Na szczyt prowadzi kilka tras oznaczonych kolorami, czerwonym, niebieskim, zielonym i czarnym. Jeżeli nie chcecie maszerować pół godziny z Sobieszowa, możecie znaleźć miejsce parkingowe w pobliżu ulicy Zamkowej i praktycznie od razu wchodzić na górę. Czerwony szlak to ścieżka spacerowa, jeżeli ją wybierzecie dotrzecie na szczyt po około 30-45 min, krótszy, ale bardziej stromy i na pewno ciekawszy jest szlak czarny. My z racji tego, że matka była w ciąży musieliśmy zadowolić się szlakiem dla emerytów i rencistów…UWAGA! Wchodząc na górę, jednocześnie wchodzicie na teren Karkonoskiego Parku Narodowego za co należy się opłata w wysokości piątaka.

Warto się na tą trasę wybrać, bo wejście na górę jest bardzo malownicze, a sam Zamek to ciekawa pozostałość po warowni z XIV wieku, który po pożarze 1675 roku stał się celem odwiedzin turystów, początkowo kuracjuszy z pobliskich Cieplic, z czasem stając się atrakcją tego regionu. Po drodze spotkaliśmy kilku psich pobratyńców, ja szedłem luzem, zatrzymując się co chwila, aż człowieki dolezą, bo stawali co chwilę i gapili się na krajobrazy. Zamek można zwiedzać z futrzastym dzieckiem, które wchodzi za friko, pozostali muszą zapłacić w Strażnicy po szóstaku.

Co tam oglądać? Cóż wchodząc przez główną bramę mijacie bastiony zewnętrzne i basteję, w której ulokowane zostało schronisko, dalej przechodzicie do Małego Dziedzińca ze stajnią, wieżą i lochem głodowym, w końcu docierając do głównego placu z charakterystycznym pręgieżem stojącym na środku. Z Dziedzińca Głównego przejdziecie do najstarszej, średniowiecznej części Zamku mijając pręgierz, a dalej pomieszczenia dla księcia i jego dworu oraz kaplicę. Następnie zobaczycie miejsce upamiętniające wizytę na Zamku Chojnik złożoną przez Papieża Jana Pawła II oraz kręte schody prowadzące, chyba na największą atrakcję Zamku, czyli wieżę widokową z której można podziwiać piękny widok na otaczającą was krajobraz. UWAGA! Schody nie są psiolubne, matka niosła mnie na rękach! I jeszcze jedno, na Zamku Chojnik funkcjonuje tzw. bufet przy schronisku turystycznym, ale nie polecamy go wcale, bo nie jest tam ani zbyt ładnie, ani z piesełem wejść nie dadzą.

Vigo na Zamku Chojnik


BOBAS NA SZLAKU

Nie poleca się zbytnio wejścia na Zamek Chojnik z wózkiem. Ewentualnie, da radę wózek na dużych kołach i silny męż do jego pchania.

Reklamy

4 thoughts on “Ja na Zamku – Zamek Chojnik

  1. Wycieczki z psem to czasami wyczyn. Polska jak na razie nie jest „psiolubna”. Wciąż niestety dla psiarzy jest mnóstwo ograniczeń, ale na całe szczęście zmienia się to i to w dobrym kierunku.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s