Ja na Zamku – Zamek Chojnik

Dziś krótka notka dla tych, którzy planują wypad w pobliże Jeleniej Góry. Dokładniej do Sobieszowa, a jeszcze dokładniej na Zamek Książęcy Chojnik. Trochę nam zajęło, aby znaleźć parking tuż u podgórza góry (627 m n.p.m), ale sam szlak zaczyna się już w Sobieszowie. Na szczyt prowadzi kilka tras oznaczonych kolorami, czerwonym, niebieskim, zielonym i czarnym. … More Ja na Zamku – Zamek Chojnik

Jak wjechałem kolejką krzesełkową na Śnieżkę – Karpacz

Ojciec zrobił matce prezent, za to że tak dzielnie znosi rosnący brzuchol i zabrał nas na jesień zeszłego roku na weekendowe SPA do Karpacza. Oczywiście ja się spamowałem jakby niewiele, ale matka zadowolona więc i marudzenia mniej było. Weekend powitał nas piękną złotą jesienną pogodą, a Sudety spodobały mniem się o wiele bardziej jak Tatry. … More Jak wjechałem kolejką krzesełkową na Śnieżkę – Karpacz

Z wizytą u Barona – Świnoujście

W ostatni weekend wybrałem się do Świnoujścia odwiedzić mojego najlepszego kumpla mopsa Barona. Wiecie dla Barona mój przyjazd to jak powiew wielkiego świata. On siedzi w tym Świnoujściu i nie rusza tyłka z miejsca, więc gdy tylko się dowie że mam przyjechać to dostaje normalnie pypcia. Lubię przyjeżdżać do Świnoujścia bo to miasto przyjazne psom … More Z wizytą u Barona – Świnoujście

Jak atakowałem szczyt…Gubałówki – Tary

Pies w polskich Tatrach nie jest mile widzianym gościem, taki jest fakt. Nie oznacza to jednak wcale, że jadąc z pupilem w góry nigdzie nie wejdziecie i nic nie zobaczycie. Grunt to dobry plan i rozeznanie w terenie. Na nocleg zamiast oblężonego i zaklejonego banerami Zakopanego (gdyby im pozwolić to baner zawisłby pewnie i na … More Jak atakowałem szczyt…Gubałówki – Tary

Jak se nos korygowałem – Wrocław

Niestety, nie każdy mój wyjazd musi oznaczać wycieczkę czy też urlop. Dwa lata temu byliśmy do wyjazdu zmuszeni, a to za sprawą moich problemów z oddychaniem. Tak mnie wyprodukowano, abym miał jak najbardziej spłaszczoną kufę, znaczy się ruj, a spłaszczona kufa to także spłaszczone ograny w jej wnętrzu. Największe problemy z oddychaniem miałem w nocy, … More Jak se nos korygowałem – Wrocław

Na tropie bułki ze śledziem – Hamburg

Hamburg w jeden dzień? Jest to możliwe ale… nie łudźmy się, że jeden dzień wystarczy, aby dokładnie obejrzeć to piękne hanzeatyckie, dumne miasto. Targ rybny, dzielnica Repperbahn, rejs stateczkiem – to niestety musi poczekać do kolejnych odwiedzin, ale moje człowieki obiecały, że jeszcze tam wrócimy. Wybraliśmy się do Hamburga z Berlina w sobotni poranek. Droga … More Na tropie bułki ze śledziem – Hamburg

Jak jechałem pociągiem do Poznania

Szczerze mówiąc nie jestem jakimś wielkim fanem podróżowania pociągiem (tzn. ja tam nie mam nic przeciwko ale wiecie człowieki zawsze znajdą jakiś problem). Moim człowiekom na przykład zdarzały się już różne przygody z tym związane, a to kradzieże, a to transport zastępczy, a to kilkugodzinne opóźnienia, czy spędzenie podróży w przejściu między wagonami i ubikacją. … More Jak jechałem pociągiem do Poznania

Widziałem słonia i tygrysa

W Berlinie są dwa miejskie Ogrody Zoologiczne. Pierwszy, główny Ogród Zoologiczny w centrum, czyli Zoo Berlin to najstarsze niemieckie zoo oraz najbardziej różnorodne zoo świata – otwarte w 1844 roku, niestety do niego nie wolno mi wejść. Drugie berlińskie zoo znajduje się w dawnym Berlinie Wschodnim i nosi nazwę Tierpark Berlin. Tierpark Berlin jest nazywany … More Widziałem słonia i tygrysa